Majowe dni udało nam się rozpocząć wyjątkowo. Spontanicznym wyjazdem, na którym udało się zgromadzić prawie całą, czteropokoleniową rodzinę. Bez większego planowania, szykowania, ustalania. Ot tak, po prostu. Park Mużakowski, to miejsce, które bardzo lubię, bywamy w nim przynajmniej raz w roku. Oglądam zdjęcia. To samo miejsce, pora roku też ta sama. Tylko ten Mały Człowiek coraz większy...
Z szafy Mieszka:
Bluza- Korci
Legginsy- Pocopato
Chusta- Mexx (sh)
















































