poniedziałek, 16 listopada 2015

Bezcenne.


Bezcenne uczucie. Kiedy smętnie zaglądasz do aparatu i myślisz, że nic tam nie znajdziesz, bo przecież październik i początek listopada minął tak szybko, na nic czasu nie miałaś, zdjęć niewiele zrobiłaś. A jednak. Zaglądasz a tam niespodzianka. Tyle kolorów, chwil, drobiazgów, z których utkana jest Twoja codzienność. Bezcenne uczucie. Zajrzeć tam, kiedy nie masz humoru i po chwili uśmiechać się od ucha do ucha. Bo dobrze wiesz, że życie Twoje idealnym jest, że uwielbiasz je, pomimo tych kłód co pod nogi czasami rzuca. 

Zdjęcia te, choć tak zwykłe, drogie memu sercu są. Czasem mam sen, w którym mnie okradają. Te albumy i fotoksiążki wynoszą. Ramki ze ścian ściągają. Moje foldery ze zdjęciami usuwają. Jeżeli chodzi o materialne rzeczy nie mam przecież nic cenniejszego. 
Robiąc porządek w folderach ze zdjęciami ciągle biję się z myślami. Które zostawić, które usunąć.  Bo każde inne wspomnienie niesie. Pamiętam o czym rozmawiałam z Babcią, kiedy zdjęcie pigwy w Jej ogródku robiłam. I smak marchewkowca, który upiekł mój Tata pamiętać chcę do końca życia. I moją Mamę w lokach. Część z nich osobiście nakręciłam i rozmów przy tym było niemało. I mojego Brata, który jak nigdy rzucił w przestrzeń "Zrób mi zdjęcie". Miesia i Gamę razem baraszkujących. I to jak Mieszko pieczołowicie układa przy sobie pluszowego osiołka i Piotrusia Pana. Dopiero potem zasypia. Jak kantuje Tatę, kiedy grają w Grzybobranie. Bezcenne uczucie, móc zachować te wszystkie chwile na zawsze.
 



wtorek, 10 listopada 2015

Only boys, czyli o tym jak spełniają się marzenia.


Nadszedł w końcu dzień, w którym napiszę Wam o naszym projekcie. Zabieram się za to już od miesiąca, ale brak czasu na moją blogową twórczość odczuwam ostatnio bardzo dotkliwie. W przygotowaniu jednak kilka świątecznych już postów i projektów, mam nadzieję, że będzie nas tu więcej :)

To cudowne uczucie, kiedy spełniają się marzenia. A jeszcze wspanialsze, gdy spotykasz kogoś, kto marzy o tym samym i możecie zrobić to razem. Pomysł o ciuszkach, które powstawałyby z myślą o małych Chłopcach był w mojej głowie już od dawna. Było dokładne wyobrażenie o tym jakie powinny być. Proste, wygodne, rewelacyjne jakościowo, z jajem i odrobiną słodyczy. Bo dlaczego uszka w bluzach zarezerwowane są dla dziewczynek? Dlaczego tak mało chłopięcych legginsów na rynku? Brakowało osoby, z którą mogłabym temat pociągnąć. Poznałam Małgosię (może znacie Ją z bloga Tulaki). Przez internet, a okazało się, że w tym samym mieście kiedyś mieszkałyśmy. Na korytarzach Instytutu musiałyśmy się mijać, bo studiowałyśmy ten sam kierunek, w tym samym czasie. Bardzo szybko stało się jasne, że to Ona jest osobą, której szukam. Kiedy napisałam "Zróbmy to!" postawiłam wykrzyknik na końcu zdania. Znaki zapytania były niepotrzebne, wiedziałam, że odpisze "Tak!". I bez Niej nic bym nie zdziałała. Bo to Ona wie. Co z czym możemy połączyć, która tkanina się sprawdzi, jaki szew zastosować, by portki nie rozeszły się w praniu. Okazało się, że to co mam w głowie nie zawsze da się zrealizować. Nie raz, nie dwa Gosia pisała "Karo, wiem, że bardzo Ci zależy, ale to się nie uda! Zróbmy to inaczej. Zróbmy to tak... ". I okazywało się, że ten Jej pomysł jest sto razy lepszy niż ten mój, prototypowy. Nie wiem ile nocy przegadałyśmy. Rozmawiając o naszych ciuszkach, Synach, o życiu.
A nasz projekt? Czy się udał? Moim zdaniem tak. Julko, Brunko i Mieszko- nasi Synowie- z ciuszków naszych nie wychodzą. Pierwsi zadowoleni klienci przesyłają zdjęcia, słowa zachwytu i deklaracje rychłego powrotu :) To nasza pierwsza kolekcja i sporo jeszcze przed nami. Marzy nam się sklep, piękne metki, poszerzona rozmiarówka, autorskie tkaniny. Nie mogłyśmy sobie na to pozwolić. Jeszcze. Na jednym jednak nie oszczędzałyśmy ani odrobinkę. Na jakości. Chcemy, by ona od początku była naszą wizytówką. A jak to wszystko dalej się potoczy? To zależy od Was i od tego czy pokochacie nasze ubranka :)

Pod nazwą Only Boys powstają bluzy z uszkami, legginsy, dwustronne chusty, plecaki i czapy z uszami :)
Dzięki cudownej współpracy z Ło Koło mamy też ocieplacze i mitenki. Te cudne miśki, to nasz projekt i Kasia dzierga takie tylko i wyłącznie dla naszych klientów :)

Ula (Creativ Challenge)  stworzyła piękną grafikę z balonem, idealną ozdobę do chłopięcych pokoików.

Nasze ubranka możecie obejrzeć i zamówić TU. Jesteśmy także na Facebooku i Instagramie. Na wszelkie pytania odpowiadamy mailowo: onlyboys.sklep@gmail.com

Za pomoc w zorganizowaniu sesji chciałybyśmy podziękować kilku zaprzyjaźnionym markom.
Pikinini- za przepiękny i bardzo solidnie wykonany, muminkowy parasol i grabie do liści, dzięki którym Chłopcy mieli zajęcie podczas sesji. Jeśli macie ogródek, te grabki będą idealne dla Was. Pięknie wykonane, solidne i niedrogie, polecamy :)

Slippers Family- za jesienne, skórzane buciki. To nowość w slippersowej ofercie. Komponują się tak cudownie z naszymi ciuszkami, jakby były stworzone specjalnie do nich! Lekko ocieplane i mięciutkie posłużą jesienią, zimą, wiosną. Nie wyobrażam sobie przy takiej pogodzie wbijać Malucha w obuwie zimowe, więc dla mnie to bardzo praktyczna alternatywa. Miesio jest slippersowym chłopakiem już kolejny sezon. Uwielbia te kapcie i buty, więc szczerze je polecamy :)

Cayole- jeżeli chodzi o kalosze, to nasz numer 1. Trzecia para na Miesiowej półce z bucikami. Idealne, niezniszczalne. Do wyboru z ociepleniem lub bez. I te urocze myszki... :)

Na koniec, podziękowania najważniejsze. Dla Dziadków, którzy udostępnili swój piękny sad do sesji. Dla naszego modela Kubusia, który pięknie się spisał przed moim obiektywem :) Na naszym fb, oprócz Kuby i Mieszka, możecie podziwiać też Brunka i Julka w naszych ubrankach :)

Kochani, na koniec wspomnę jeszcze o tym, że dzisiaj i jutro cała kolekcja jest przeceniona (-15%), zapraszamy więc na zakupy :)