piątek, 12 kwietnia 2013

Codzienność.

Zdaje się, że w końcu zima ( a wraz z nią nękające nas choróbska!) postanowiła odpuścić, więc wyżywamy się z Mieśkiem spacerowo. Dzisiaj Księciulo zaliczył nawet swoje pierwsze kałużowanie;)


Mały biegacz


Plac zabaw



Mieszko doskonale wie czego chce ( co nie znaczy, że ulegamy;)).





wtorek, 2 kwietnia 2013

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Wielkanocnie ( i nie tylko) raz jeszcze.


Szafirki  i słodkości, czyli najlepiej u Mamy:)




Gama i jej właściciel







Miesio z Dziadkiem ( i z ospą!)




Zające w Hanulkowych łapkach


Podobnie jak w roku poprzednim ( http://zieloneszycie.blogspot.com/2012/04/swiateczne-migawki-z-gorek.html) dorwałam się do szlifierki, oto efekty