piątek, 10 kwietnia 2015

Świąteczny czas.


Wielkanocne kadry. Wiszą sobie już tutaj kilka dni, ale nie znalazłam słów, które pozwoliłyby puścić post w eter. Chorowanie Miesia, drobne wypadki (Wielka Sobota już gorzej wyglądać nie mogła, totalny pech!) i pogoda sprawiły, że ta Wielkanoc była daleka od tej wymarzonej. Zupełnie inna niż TA. Pukam się dzisiaj w głowę, bo przecież nie musi być idealnie. Byliśmy razem, spotkaliśmy się ze wszystkimi, z którymi spotkać się planowaliśmy. Pomalowaliśmy jajka, przygotowaliśmy więcej wielkanocnych potraw niż kiedykolwiek wcześniej. Odwiedził nas zając. Znaleźliśmy czas na wspólne leniuchowanie w piżamach i gry planszowe. Przeczytaliśmy stertę książek. To był dobry czas.


Wianki z bukszpanu zrobił dla nas Dziadek Andrzej :)
Babkę upiekł Miesio, z moją minimalną pomocą.
Szydełkowy kurczaczek i błękitny szlafrok- May Lily
Świąteczny strój Miesia (błękitne spodnie, koszula w paski, buty- zamszaki)- Gocco
Kraciaste koszule- wyłowione w sh :)
Czekoladowy królik- Chocolissimo.pl



10 komentarzy:

  1. Już dzisiaj (bo teraz nie może odmówić :-) ) zamawiam bukszpanowe wianki u Dziadka Andrzeja na Wielkanoc 2016 :-)
    U nas rok temu było idealnie nieidealnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszko! Z czym się zderzyłeś?
    Bardzo słoneczne Wasze kadry :)
    Nie rozbijajcie się już tam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje Dziecko siedziało na kanapie i oglądało bajeczkę, a po chwili miało rozcięty łuk brwiowy (krew się lała dosłownie strumieniami). Nie pytaj nawet jak to się stało!!!

      Usuń
    2. To jakiś rozbójnik z bajki to zrobił!

      A teraz dojrzalam takie male farbki i figurke, ktora Miesio maluje. Nie smierdzialo Wam to? Mielismy takie farbki w pojemniczku do malowania skarbonki ceramicznej i zapach byl okropny. A zmyc to to juz wogle cud...

      Usuń
  3. Bukszpanowe wianuszki wyglądają cudnie. Staramy się żeby było tak jak sobie wymarzyłyśmy a niestety życie sobie ale może zamiast idealnie wystarczy jak jest normalnie. Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka właśnie jest życiowa prawda, Ewo. Szkoda, że wciąż trzeba walczyć by o tym nie zapomnieć. A jak Wasze Święta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiadały się nie najlepiej ale ku mojemu zdziwieniu było naprawdę miło, troszkę spotkań rodzinnych, chwila by odpocząć, no morze pogoda trochę zawiodła. A Mieszko nawet z plasterkiem wygląda bardzo elegancko, całe szczęści że oko całe.

      Usuń
  5. Jak pięknie u was było, na pewno było rodzinnie i ciepło. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Często życie nadaje niespodzianki, nawet w święta ... pamiętam zeszłoroczne, jak chorzy, w piżamach świętowaliśmy i ... teraz myślę o nich b.ciepło, bo te dni były tylko nasze, rodzinne...
    W tym roku z kolei zasypało nas tak, że też schowaliśmy się pod kołdry, ale z innego powodu... mamy dość bieli, czekamy na prawdziwą bujną, pachnącą zieleń ... na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń