wtorek, 3 czerwca 2014

Pierwszego czerwca.


Dzień Dziecka.
W tipi, w hamaku, na trawie. Z ulubionym arbuzem i wieczornym ogniskiem. Z gonitwą za bańkami mydlanymi i kotem. Z gwarem i tupotem małych, bosych stóp, ganiających po zielonej trawie. Z piskiem radości, a czasami łzą  rozpaczy w oku. Chwilami razem, w zachwycie. Chwilami kontra, walcząc "o swoje". Z kredkami rozsypanymi na kocu. Z poobiednią sjestą w sadzie. Z wypatrywaniem dzika Johnnego i "mrówków". Z podlewaniem kwiatków i wykłócaniem się o setną kostkę czekolady.
Fajnie było!


Za świetną zabawę dziękujemy naszym Małym kompanom: Nastce, Sandrze, Tosi, Tymkowi i Marcelowi :)

Kochani, często pytacie o Mamine rzeczy z Górek. Niestety bywa, że nie mam pojęcia gdzie je można dostać. Wózek, w sprawie którego dostałam kilka maili i nawet jednego sms'a pochodzi z giełdy zielonogórskiej. Różne cudeńka można tam znaleźć.
Ktoś pytał też o Miesiowe spodnie w strzałki i koszulkę perkusisty- Zara.
Uprzedzam pytania o ogniste tipi-wróżka Lucyna nam wyczarowała:)
Podlinkuję dziś jedynie moje klapki, bo w dalszym ciągu możecie korzystać z kodu rabatowego w sklepie COQUI. - 10% na obuwie dla małych i dużych przy wpisaniu (na poziomie koszyka) kodu rabatowego: SBS2014. Coqui dla małych pozkazywałam TU
Moje kwiatowe japonki znajdziecie TU
Nasza Coqui- kolekcja stale powiększa się, na pewno wkrótce coś jeszcze pokażemy:)
Na fb wciąż trwa konkurs z okazji Dnia Dziecka, zapraszam TU :)

22 komentarze:

  1. Oj widać że cudnie...zauroczyła mnie totalnie błękitnooka piękność:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że ta niebieskooka piękność zdominowała ten wpis, chyba dlatego, że najchętniej z całego towarzystwa "pozowała" ( czyt. dała się złapać) :)

      Usuń
  2. Rodzice widze też zrobili sobie dzień dziecka ;)) Mam na mysli bajeczne truskaweczki zalane winkiem podobno;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, Dziadek (Miesiowy, nie mój) serwował:) Pycha, w weekend robię- hurtowe ilości;)

      Usuń
  3. Wierz mi Kochana, że oglądając te fotki i czytając Twoje słowa, czułam się tak, jakbym tam była.
    Wyjątkowe miejsce i wyjątkowe chwile.
    Talerz z arbuzem, borówkami i chyba ananasem . . . szaleństwoooooooo =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To żółty arbuz, szaleństwo! Cieszył się większym zainteresowaniem niż czekolada:) A miejsce magiczne, moi rodzice pięknie tę magię pielęgnują:)

      Usuń
  4. smakowicie. jak zwykle Twoje zdjęcia są magiczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to samo można powiedzieć o Twoich uszytkach:)

      Usuń
  5. Karolka, talenciaro Ty! Rewelacyjne te zdjęcia:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Miejsce idealne na ognisko, na wybieganie, na odpoczynek. A ileż dzieci ten swój dzień ucztowało :)
    I widzę że wy też "mrówków" poszukujecie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To był udany Dzień dziecka... dla dorosłych również:-) Dziękujemy za cudnie spędzony czas! ;-)
    Mama Nastki i Tymka:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój blog z każdą chwilą zachwyca jeszcze bardziej...:-) od zdjęć nie można oderwać wzroku:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham Twoje zdjęcia,są rewelacyjne,mogłabym tak oglądać i oglądać,bez końca :)

    Macie piękny ogród,nie wiem jak to określić taki "ciepły'' swojski,po prostu idealny,bez żadnych ''udziwnień'' ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogród rodziców moich, mają dar do tworzenia pięknych miejsc:)

      Usuń
    2. Ojej! To pogratuluj rodzicom, bo ogród naprawdę przepiękny!!!

      Usuń